Lądek-Zdrój: makarony u Marianny

Podobnie jak do „Prezesowej” w Stroniu, do lądeckiej „Marianny” też trafiliśmy przypadkowo. Pewnej majowej niedzieli wybraliśmy się na rodzinne zwiedzanie okolic Gór Złotych i Masywu Śnieżnika. Wszystkie kolory wiosny w lądeckim zdroju tak bardzo się wszystkim spodobały, że pobyt w tym mieście trochę nam się przedłużył. W związku z powyższym, najmłodszej członkini naszej wycieczki zachciało […]
Czytaj dalej…

 

Pizza u prezesowej w Stroniu Śląskim

Przyznam, że do „Prezesowej” trafiliśmy przypadkowo. Byliśmy w Stroniu Śląskim i chcieliśmy coś zjeść. W związku z tym, że pogoniono nas z jakiejś jadłodajni na terenie huty (bo przyszliśmy pół godziny za wcześnie [o 12.30!]), wyruszyliśmy na poszukiwania innego bardziej przyjaznego lokalu. Tak trafiliśmy do „Prezesowej”.
Czytaj dalej…