Kamieńczyk: przejście wciąż w jedną stronę

Minęły już prawie trzy miesiące od daty otwarcia przejścia drogowego w Kamieńczyku po modernizacji. Pisaliśmy o tym TUTAJ. I w dalszym ciągu mamy ewenement w skali europejskiej – drogowe przejście graniczne w jedną stronę!

Już w dniu otwarcia, na przejściu od czeskiej strony stanął znak drogowy:  „zakaz wjazdu pojazdów silnikowych” i „zakaz wjazdu motocykli”. Najśmieszniejsze jest jednak to, że właśnie mija pięć lat, od kiedy owo przejście funkcjonuje jako drogowe do 3,5 tony na prawie wszystkich czeskich mapach!

Znaki znakami, a radzić sobie trzeba. Tym bardziej, że bracia Czesi polubili „wypady” na pstrąga do Kamieńczyka. Przecież nie będą jeździć z Mladkova do Kamieńczyka przez Boboszów albo Niemojów. Tak więc, znak sobie stoi jak stał ale sprytnie obrócony „twarzą” do parkingu. I tym sposobem, zawsze można tłumaczyć się, że się znaku nie widziało… Niestety, u sąsiadów młyny urzędnicze też mielą baardzo powoli. Więc póki czescy urzędnicy tego tematu nie „przetrawią”, mimo obrócenia znaku przejazd tędy od czeskiej strony będzie nielegalny.  Póki sprawa nie rozwiąże się na wysokim szczeblu, od strony polskiej można tędy jeździć wszelkimi pojazdami silnikowymi, od strony czeskiej jest to nielegalne!…

[MG]

Reklama:

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozwiąż równanie: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.