Zimowy spacer nie-odwołany

Zima, nie zima… dla „Noworudzkich Gwarków” nie ma pojęcia „koniec sezonu”. Tym razem zimowa wyprawa na Górę św. Anny odbyła się w dniu 16 stycznia 2015 r. Wyprawie przewodniczył – po raz pierwszy w tej roli – kol. Edward Soja.

Kolega Edward, ps. „odwołany”, mimo wszystko nie dał się zwieść kapryśnej naturze i dzielnie stawił się na punkcie startowym, przy noworudzkim MOK-u. Razem z nim na starcie zameldowało się jeszcze 8 uczestników, a dziesiąty udzielił nam wsparcia przez telefon.

Po odczekaniu tradycyjnych 5 minut na spóźnialskich (nie pojawili się) ruszyliśmy powoli szlakiem zielonym w górę ul. Strzeleckiej. Nazwa ulicy pochodzi od dawnej strzelnicy, która znajdowała się w okolicy dzisiejszej restauracji „Parkowa”. Potem chwila refleksji nad skrzemieniałym pniem drzewa, które liczy sobie już 250 000 010 lat. To jeden z najdłuższych okazów w Europie. Jego twardość i długość dała kilkoro z nam chwilę zadumy…

2016.01.16-2nr

Dalej w górę parku „strzeleckiego”, wzdłuż potoku, aż do „Kamienia Ferchego” – jednego z najaktywniejszych działaczy GGV na terenie Nowej Rudy. Inicjatora zagospodarowania turystycznego Góry św. Anny i budowy wieży widokowej. Od Kamienia dalej w górę, szlakiem zielonym, a raczej „ptasią drogą”. Aby nadmiernie nie utrudniać sobie drogi przed stromym podejściem w kierunku ulicy wybraliśmy leśną drogę, wiodącą trawersem Krępca. Dotarliśmy do przecięcia szlaku żółtego i dalej wędrowaliśmy zboczem Krępca. Potem ostry zwrot w lewo i niezbyt mocno w górę – do Kaplicy św. Anny. Widać rozmach prac, a to cieszy. Na Przełęczy pod Krępcem kierownik wycieczki przedstawił nam historię ośrodka kultowego oraz kolejne dzieje kościoła pw. św. Anny. Potem szlakiem zielonym już prosto do wieży widokowej.

2016.01.16-3nr

Pod wieżą wypadło miejsce na ognisko. Bardzo jesteśmy wdzięczni turystom, że dbają o porządek i zabezpieczenie logistyczne. Dziękujemy za zestaw kijków do kiełbasy! Pozostawiliśmy je dla kolejnych osób, dokładając kilka od siebie. Nawet nie wiecie jak fantastycznie poprawia humor taki prezent na trasie!

Ognisko, kiełbaski i kilka wspólnych opowieści. Humoru nie zabrakło. No cóż, ale pora wracać. Tym razem zapadła decyzja, aby zejść szlakiem zielonym do ul. Pionierów. Przepiękne widoki na dolinę Szczypu i zbocza Góry Wszystkich Świętych. Pod „Starą Lipą” smutna niespodzianka – wandale połamali drogowskazy i tablicę informacyjną. Naprawdę szkoda, że w naszej okolicy są wciąż jeszcze ludzie, którzy nie potrafią czytać i uważają napisy za coś strasznego, z czym trzeba walczyć. Pole do wykorzystania dla edukacji.

Z ul. Pionierów zeszliśmy nową drogą w kierunku ul. Stara Osada i dalej do MOK-u, gdzie wycieczka dobiegła końca. Dziękujemy koledze Edwardowi Soi za cierpliwe prowadzenie nas swoimi tajnymi ścieżkami, a kol. Czesławowi Dominasowi za wsparcie merytoryczne. Już dziś zapraszamy na nasze kolejne spacery!

[www.kolo-nowaruda.klodzko.pttk.pl]